Przyjrzyjmy się materiałowi literackiemu z czasów wojny i okupacji. W autobiograficznej powieści Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pt. „Inny świat” pokazane są cierpienia spowodowane pobytem w sowieckim łagrze w Jercewie, które są tak wielkie, że ludzie tracą godność. W łagrach więźniom nie oszczędzano żadnego z cierpień
Patriotyzm – miłość do ojczyzny, duma z bycia Polakami, szacunek do kraju, pragnienie ochrony kraju i tożsamości narodowej. Młodość i dojrzewanie – przemiana głównych bohaterów z beztroskich absolwentów szkoły średniej w silnych, odważnych mężczyzn.
Czy książka Aleksandra Kaminskiego "Kamienie na szaniec" jest aktualna do dziś. Alek Rudy Zośka- to pamiętni bohaterowie okupowanej Warszawy. Byli pierwszym pokoleniem które wyrosło w niepodległej II Rzeczypospolitej. To pokolenie wychowane zostało przez rodziny i szkołę w duchu patriotyzmu i umiłowania ojczyzny. Wiosną 1939 r.
Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na ich przechowywanie. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień w przeglądarce. Zamknij. Wypróbuj aplikację sameQuizy. Szybsza, lepsza, wygodniejsza .Rozprawka na temat Kamieni na szaniec to fajna sprawa XD kamienie na szaniec to utwór Aleksandra Kamińskiego.
Pokazuje nam, że miłość do Ojczyzny okazujemy nie przez puste słowa, ale przez oddanie się Polsce, szacunek dla Ojczyzny oraz chęć rozwijania się i zdobywania coraz szerszej wiedzy o kraju. Dzieło Aleksandra Kamińskiego było i jest bardzo ważną pozycją.
dowodów. Rozprawka to sztuka umiejętnej dyskusji, stawiania pytań i odwoływania się do faktów. Już wiesz 1. Sprawdź w dowolnym słowniku języka polskiego różnicę pomiędzy „rozprawą” a „rozprawką”. Zapisz definicje poniżej. 2. Przypomnij sobie treść powieści Aleksandra Kamińskiego Kamienie na szaniec.
. Santiago, bohater powieści Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze”, mówi: „Człowiek nie jest stworzony do klęsk”. To bardzo paradoksalna wypowiedź. Przecież na co dzień stykamy się z ludźmi, którzy żalą się, że coś im się nie udało. „Poniosłem klęskę”, mówią często nasi znajomy. Niektórzy nie dostają się na studia, inni tracą pracę, wreszcie są i tacy, którzy zostają porzuceni przez ukochane osoby. Każda z tych rzeczy wydaje się niewątpliwą porażką. A jednak Hemingway mówi nam coś wprost przeciwnego. Jak należy rozumieć tę myśl? Przyjrzyjmy się bohaterowi powieści. Santiago to człowiek, o którym można spokojnie powiedzieć, że poniósł klęskę. Jest stary, biedny i samotny. Wiek uniemożliwia mu snucie marzeń dalszych niż kilka miesięcy wprzód. Owdowiał i jedynym jego towarzystwem jest były pomocnik, Manolin. Wreszcie stary rybak zmaga się z niedostatkiem – gdyby nie wsparcie Manolina, przymierałby głodem. Jego młody przyjaciel tytułuje go najlepszym rybakiem na świecie, ale obaj dobrze wiedzą, że to nieprawda. Santiago od osiemdziesięciu kilku dni nie złowił żadnej ryby. A mimo to codziennie rano wstaje i rusza w morze. Mógłby położyć się na łóżku i oczekiwać, aż Manolin przyniesie mu coś do jedzenie. Być może byłoby to nawet sensowniejsze. Jaka bowiem szansa, że samotny starzec bez pomocnika coś złowi? Ale gdyby Santiago wybrał taką drogę, nie szanowalibyśmy go tak bardzo. Tymczasem widzimy, jak ten wiekowy człowiek nie daje się pokonać losowi. Zachowuje swoją godność. Wreszcie starzec dostaje szansę. Trafia mu się niezwykła ryba – potężny marlin. Przez trzy dni Santiago toczy walkę z olbrzymim stworzeniem. Ryzykuje przy tym życie – gdyby w trakcie zmagań został poważnie okaleczony, mógłby nie wrócić do domu i zginąć na morzu. Tymczasem on nie odpuszcza. Pokonuje wreszcie marlina, ale jego radość jest krótkotrwała. Rekiny atakują przyczepioną do statku rybę i rozszarpują zdobycz rybaka. On nie pozwala im jednak na swobodne żerowanie. Do ostatka sił broni tego, co upolował. Kiedy wraca do portu, poraniony i ze szkieletem ryby, może się wydawać kimś przegranym. Ale my wiemy, że nie wolno tak na niego patrzeć. Stracił bowiem zdobycz, ale zachował godność, zmagając się z losem do końca. Ernest Hemingway przypomina nam, że człowiekowi można zabrać wszystko oprócz jego własnej dumy. Z tej tylko on sam jest w stanie zrezygnować. A ktoś, komu odebrano wszystko, a kto przy tym zachował godność, nie jest przegranym. Ktoś taki jest zwycięzcą. I to odnosi się do każdego z nas. Rozwiń więcej
Dobrą rozprawkę porównam do rozpędzonego pociągu, który jadąc po wyznaczonym torze, rozjeżdża argumentami potencjalnego przeciwnika. Ma mocne reflektory oświetlające drogę. Lokomotywa zawiera tezę, której chcesz bronić. Do niej doczepione są wagony. Wiozą one argumenty i przykłady. Ostatni wagon lśni, ponieważ wiezie błyskotliwe wnioski i potwierdzenie tezy. W trzech krokach pokażę ci sposób na rozprawkę na przykładzie tematu: Mój dom to moja twierdza – napisz rozprawkę o wartości domu w życiu człowieka. W swojej pracy wykorzystaj przykłady pochodzące z lektur obowiązkowych. 1. Wstęp – włącz reflektory i uruchom lokomotywę. Na początku włącz światła. Nawiąż do tematu pracy. Zbuduj skojarzenie z tym tematem. Jak to zrobić? Możesz posłużyć się znanym frazeologizmem, cytatem albo zadać pytanie retoryczne. Jeśli na przykład temat wypracowania zorganizowany jest wokół domu, pomyśl, jaki jest utarty związek wyrazowy z tym słowem. Może „wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu” albo „nie ma jak w domu”, „czuć się jak w domu”. Zbuduj wstęp oparty na tym skojarzeniu. Teraz określ, jakie jest twoje stanowisko. Postaw tezę. Bądź przekonany o jej słuszności, bo od teraz będziesz jej bronić. Wstęp zawierający tezę może wyglądać na przykład tak: Dom to nie tylko cztery ściany i dach. To azyl dający poczucie bezpieczeństwa, przestrzeń, gdzie czujemy się swojsko, swobodnie i dobrze. Kiedy wracamy z podróży, mówimy: „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”, a kiedy chcemy wyrazić, że gdzieś jest nam naprawdę dobrze i miło, mówimy, że „czujemy się tam jak w domu”. Zdrowy, dobry dom jest źródłem siły i kopalnią wszelkich wartości. Według mnie dom rodzinny jest miejscem, które programuje człowieka na całe życie. Jest on niezbędnym elementem budującym szczęście. 2. Rozwinięcie – doczep wagony Czasami o tym, jakie to mają być wagony, decyduje polecenie zapisane w temacie rozprawki. Jeśli narzucono posłużenie się przykładami z literatury czy historii, to takie właśnie mają być twoje wagoniki. Dokładnie przeczytaj temat. Znajdziesz w nim wskazówki. Jeżeli jednak nie będzie precyzyjnego wskazania, na czym masz się oprzeć, będziesz mieć większą swobodę. Zawsze jednak odwołaj się do lektur obowiązkowych. Możesz również przytoczyć przykłady z historii, filmu czy własnych doświadczeń i obserwacji. Każdy wagon-akapit powinien zawierać jeden argument i ilustrujący go przykład. Bezpiecznie jest posłużyć nie trzema argumentami, z czego jeden powinien być bardziej rozwinięty. Pamiętaj, że oprócz udowodnienia tezy, musisz udowodnić, że masz wiedzę, znasz lektury i posługujesz nie logiką. Przypomnij sobie, które teksty nawiązują do tematyki domu. Możesz posłużyć się listą umieszczoną w arkuszu egzaminacyjnym. Wybierz trzy takie teksty. W przypadku analizowanego tematu mogą to być na przykład: fraszka „Na dom w Czarnolesie” Jana Kochanowskiego, „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego i „Latarnik” Henryka Sienkiewicza. Twój wybór może być oczywiście inny. Przeczytaj jeszcze raz tezę. Czego chcesz bronić? Teraz zapisz argumenty i połącz je z przykładami. Na przykład tak: Dom powinien być przede wszystkim azylem. Miejscem, gdzie można doświadczyć cielesnej i duchowej harmonii. Nie musi być wcale bogatym pałacem kapiącym od złota i luksusu. Wręcz przeciwnie. Jak pisze Jan Kochanowski we fraszce „Na dom w Czarnolesie”, najważniejsze związane z domem wartości to zdrowie, czyste sumienie, uczciwe pożywienie, życzliwość ludzka i spokojna, „nieprzykra” starość. Poeta postrzega dom także szerzej, jako „gniazdo ojczyste” będące pod ochroną opatrzności. Po drugie dom jest kopalnią wartości. Wychowanie w domu rodzinnym rzutuje na całe życie człowieka. Bohaterowie „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego są doskonałym przykładem, że tak właśnie jest. Rudy, Alek i Zośka wzrastali domach, w których panowały wzajemna miłość i szacunek. Wpojone zostały im także wartości patriotyczne. Z domów rodzinnych oraz harcerstwa wynieśli niemal rycerską zdolność do poświęcenia w obronie ojczyzny. Chłopcy zdali egzamin z lojalności, wierności, przyjaźni. Gdyby nie wojna wiedliby pewnie szczęśliwe życie. Ich śmierć w walce o Polskę, nasz wspólny dom, była heroiczna i dowiodła, jak wielką wartością są wolność, pokój i bezpieczeństwo. Trzecim argumentem na potwierdzenie mojej tezy jest niemożność osiągnięcia szczęścia w sytuacji rozdzielenia z domem. Losy Skawińskiego z noweli „Latarnik” Henryka Sienkiewicza są tego doskonałym przykładem. Skazany na niekończącą się tułaczkę powstaniec nigdzie nie mógł znaleźć spokoju, o którym tak marzył. Był jak pozbawiona korzeni roślina, miotana przez kapryśny los z miejsca w miejsce. Tęsknota za ojczyzną, za domem odbierała mu szansę na szczęście. 3. Zakończenie – dołącz lśniący wagon Może to trochę śmiesznie brzmi, ale rzeczywiście ten ostatni akapit – lśniący wagon – naprawdę powinien błysnąć. Nie wystarczy napisać lakonicznie: Myślę, że powyższe argumenty i przykłady świadczą o słuszności mojej tezy. Przyszła pora na wnioskowanie i podsumowanie rozważań. W tym miejscu warto jeszcze raz przeczytać temat wypracowania, tezę ze wstępu oraz argumenty. Uważam, że porównanie domu do twierdzy jest bardzo słuszne. Jego podstawową cechą jest ochrona. Dom rodzinny czy w szerszym rozumieniu ojczyzna to bezpieczny azyl, źródło wartości i szczęścia. Dlatego należy go cenić jak najdroższy skarb, pielęgnować i chronić. Dotarliśmy do celu. Widzisz, że pisanie rozprawki z tezą nie jest aż tak bardzo skomplikowane. Rozprawka z hipotezą jest trudniejsza i polega na rozważeniu argumentów za i przeciw oraz na wyciągnięciu na tej podstawie odpowiednich wniosków. Takie wypracowania proponuję zostawić na czas szkoły średniej. Przygotowując się do egzaminu ósmoklasisty, skup się na powtórzeniu lektur i w ramach ćwiczeń napisz kilka rozprawek. Wprawa, jakiej nabierzesz, bardzo przyspieszy pracę na egzaminie. Zobacz przykładowe tematy rozprawek i ich opracowania : Czy w relacjach międzyludzkich lepiej kierować się sercem czy rozumem? Czy w trudnej sytuacji człowiek poznaje samego siebie?
Patriotyzm to miłość człowieka do swojej ojczyzny. Patriota to człowiek, który kocha swój kraj, jest gotów o niego walczyć i poświęcić na jego rzecz własne dobro. Literatura polska zawiera wiele przykładów postawy patriotycznej. Dzieje się tak, dlatego, że historia naszego kraju obfitowała w różnego rodzaju zagrożenia dla istnienia kraju. Na przestrzeni dziejów Polacy mino licznych wad i dzielących ich różnic zawsze potrafili się zjednoczyć i walczyć w obronie swojej ojczyzny. Niemal w każdej epoce literackiej możemy odnaleźć troskę o losy kraju. Autorzy tworzyli wzorce osobowe prawdziwego patrioty, wytykali narodowe wady oraz proponowali różne metody walki o byt ojczyzny. Wszystkie te zabiegi miały na celu natchnienie Polaków patriotyzmem, miały nawoływać do walki w obronie własnego kraju. Twierdzenie „utwory literackie jako źródło wzorców patriotyzmu” jest słuszne, a jego potwierdzenie spotykamy bardzo często. Uzasadnię tą tezę odwołując się do kilku postaci z różnych utworów. Pierwszą postacią, jaką chce przedstawić jest bohater noweli Henryka Sienkiewicza pt. „Latarnik”, jest nim Skawiński. Los tej oto postaci jest przykładem dziejów wielu polskich emigrantów. Musiał on przymusowo wyjechać z kraju i pracować za granicą. Odczuwał wielką nostalgię. Czytał gazety pożyczane u Falconbridge’a i szukał w nich skwapliwie wiadomości z Europy. Jego biedne stare serce, na tej wieży strażniczej i na drugiej półkuli buło jeszcze dla kraju. Najbardziej za nią tęsknił gdy: widział jaskółki, szare ptaki podobne do wróbli, śniegi na górach lub zasłyszał jakąś nutę, podobną do słyszanej niegdyś. Pewnego dnia dostał polskie książki z polskiego Towarzystwa w New Yorku. Gdy zaczął czytać „Pana Tadeusza”, drżał mu głos, litery zaczęły mu skakać do oczu, w piersi coś urwało się i szło na kształt fali od serca wyżej i wyżej, tłumiąc głos, ściskając za gardło, zaczął płakać. Przepraszał tę ukochaną, oddaloną ojczyznę za to, że się już tak zestarzał, zżył z samotną skałą. Skawiński czytając utwór Mickiewicza cofa się wspomnieniami do lat swego dzieciństwa, przypomina sobie ojczystą mowę, odzyskuje poczucie tożsamości, przypomina sobie kim jest. Następnymi postaciami są: Rudy, Alek i Zośka, czyli bohaterowie z powieści Aleksandra Kamińskiego pt. "Kamienie na szaniec". Oddali oni własne życie dla dobra ojczyzny. Z czystym sumieniem można ich nazwać patriotami. Urodzili się w tzw. dobrych domach, gdzie panowała przyjazna atmosfera pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny, uczęszczali do najlepszych szkół, Liceum im. Stefana Batorego, co ułatwiało im „dobry życiowy start”. Wielu z nich jeszcze podczas nauki w szkole średniej należało do harcerstwa. Byli oni także bardzo odważni, musieli nauczyć się żelaznej dyscypliny, zdawali sobie sprawę, że najmniejszy błąd popełniony w którejś akcji jest jednoznaczny często ze śmiercią wielu ludzi. Rudy podczas męczących przesłuchań nie zdradził kolegów, którzy planowali odbicie narodu z rąk najeźdźcy, pomagali ludziom, podtrzymywali polską kulturę i działali przeciwko Niemcom. Przyjaźń Alka, i Zośki do Rudego była tak wielka, że zdecydowali się przeprowadzić akcję odbicia Jana Bytnara z rąk gestapowców, mimo, iż wielu mówiło: „To się nie uda. Nie warto ryzykować własnego życia”. Akcja powiodła się. Rudy wrócił do przyjaciół, jednak zmarł na wskutek ciężkich obrażeń odniesionych podczas przesłuchań. Tej samej nocy z ginął Alek. Podczas próby odzyskania Rudego został postrzelony kulą w brzuch. Wydawałoby się, że po śmierci dwóch najlepszych przyjaciół Zośka załamie się i nie wróci do prowadzonej przez siebie działalności. Ten jednak po kilku miesiącach odpoczynku, uspokojenia skołatanych nerwów, powrócił do Warszawy. Przeprowadził jeszcze kilka udanych akcji. Zginął we wsi Sieczychy podczas próby wysadzania posterunku żandarmerii niemieckiej. Bohaterowie zostali odznaczeni za służbę ojczyźnie: Alek - krzyżem Virtuti Militari, Rudy, Tadzio, Zośka, Maciek i wielu innych - Krzyżem Walecznych. Myślę, że w pełni zasłużyli na te odznaczenia. Ostatnim utworem mówiącym o patriotyzmie jest „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Utwór ten przedstawia bardzo realistyczne postacie, ukazując zarówno ich zalety, jak i wady. Miejscem akcji jest Soplicowo – posiadłość szlacheckiego rodu. Autor opisuje codzienne życie mieszkańców, stosunek do sąsiadów a przede wszystkim do Ojczyzny. Charakterystyczną cechą szlachty polskiej było jej przywiązanie do tradycji i polskości oraz odrzucanie wzorców cudzoziemskich. Wśród szlachty żywa była pamięć o bohaterach narodowych takich jak Kościuszko czy Jasiński. Szlachta kochała swoją ojczyznę i zawsze była gotowa o nią walczyć. Nawet zwaśnione za sobą rody, w obliczu najazdu obcych jednoczyły się w celu wspólnej obrony swojej ojczyzny. Ukazana w utworze szlachta miała także wiele wad. Do głównych należały kłótliwość, warcholstwo i brawura. Polacy z upodobaniem procesowali się, nawet jeśli sprawa miała ciągną się latami i pochłonąć ich cały majątek. Spośród szlachty wyróżniały się jednostki wybitne mające wpływ na otoczenie. Taką osobą był Jacek Soplica, główny bohater utworu. Za młodu był warchołem, po zamordowaniu Stolnika i oskarżeniu o zdradę kraju, przemienia się w zakonnika. Pragnie odkupić swoje grzechy, całkowicie oddaje się idei służby ojczyźnie. Traktuje ją jako zadośćuczynienie za swoje winy. Jako ksiądz Robak bierze udział w kampanii napoleońskiej, bije się na wielu frontach. Jest emisariuszem, działaczem politycznym. Jacek jest wzorem prawdziwego patrioty. W literaturze polskiej motyw patriotyzmu oraz służby ojczyźnie powraca w wielu utworach. Prezentowane są postawy godne naśladowania a krytykowane wady i przywary . Polacy jednak zawsze gotowi byli do walki w obronie swojego kraju. W dzisiejszych czasach słowo patriotyzm straciło na znaczeniu. Ludzie nie doceniają wartości kultury i historii Polski, uciekają od obowiązku służby ojczyźnie. Dawniej bardzo wielkie znaczenie miały święta narodowe, przypominano historię kraju, czytano polskie książki, śpiewano narodowe pieśni dziś mało kto pamięta o nich. Zanik patriotyzmu tkwi przede wszystkim w tym, że ludzie nie mają o co walczyć, nie mają celu jakim kiedyś było wyzwolenie ojczyzny. Jednak gdyby dzisiaj istnienie Polski stanęło pod znakiem zapytania dawny patriotyzm ożyłby na nowo i Polacy stanieliby w obronie swojego kraju.
Charakterystyka bohaterów "Kamienie na szaniec" - rozprawkaGłównymi bohaterami powieści ,,Kamienie na Szaniec’’ są trzej młodzi chłopcy: Rudy-Jan Bytnar , Zośka- Tadeusz Zawadzki i Alek- Aleksy Dawidowski, którzy walcząc o ojczyznę tracą dla niej życie. Rudy, Alek, Zośka byli w momencie wybuchu wojny absolwentami warszawskiego gimnazjum. Jeszcze podczas nauki w szkole średniej należeli do harcerstwa. Starali się realizować zasady, którymi wierna jest ta organizacja, a więc praca nad sobą, walka ze swoimi słabościami, unikanie nałogów, wierność idei braterstwa, sprawiedliwość i na SzaniecUtwór A. Kamińskiego jest to Opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa i służby o ludziach ,którzy potrafią pienie żyć i pięknie się uwiarygodnić te słowa i uzasadnić w mojej rozprawce. Jako pierwszy przytoczę argument o niezwykłej więzi jaka łączyła Zośkę, Alka i Rudego. Ich przyjaźń narodziła się jeszcze w czasach licealnych. Uczęszczali oni do tej samej szkoły i drużyny harcerskiej. Mieli swoje plany na przyszłość ,które brutalnie przerwała wojna. Braterstwo ,jakie połączyło chłopców było czymś na szaniec - rozprawkaUtwór A. Kamińskiego jest to Opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa i służby o ludziach ,którzy potrafią pienie żyć i pięknie się uwiarygodnić te słowa i uzasadnić w mojej rozprawce. Jako pierwszy przytoczę argument o niezwykłej więzi jaka łączyła Zośkę, Alka i Rudego. Ich przyjaźń narodziła się jeszcze w czasach licealnych. Uczęszczali oni do tej samej szkoły i drużyny harcerskiej. Mieli swoje plany na przyszłość ,które brutalnie przerwała wojna. Braterstwo ,jakie połączyło chłopców było czymś na szaniecgtligtulitfliouvboUtwór A. Kamińskiego jest to Opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa i służby o ludziach ,którzy potrafią pienie żyć i pięknie się uwiarygodnić te słowa i uzasadnić w mojej rozprawce. Jako pierwszy przytoczę argument o niezwykłej więzi jaka łączyła Zośkę, Alka i Rudego. Ich przyjaźń narodziła się jeszcze w czasach licealnych. Uczęszczali oni do tej samej szkoły i drużyny harcerskiej. Mieli swoje plany na przyszłość ,które brutalnie przerwała wojna. Braterstwo ,jakie połączyło chłopców było czymś na szaniecPoczątek utworu Aleksandra Kamińskiego zaczyna się tak: “Posłuchajcie opowieści o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, o niezapomnianych czasach 1939-1943 roku, o czasach bohaterstwa i grozy.” “Kamienie na szaniec” są historią, opowieścią o ludziach żyjących i walczących w czasie II wojny światowej. Podłoże tej spisanej opowieści jest na wskroś realistyczne. To po części fakty. Sam tytuł powieści pochodzi z wiersza Słowackiego “Testament mój”. Tak wymowne słowa o kamieniach rzuconych na szaniec odnajdujemy w wersach:
Według mnie, młodość to najważniejszy okres w życiu każdego człowieka. W tym fascynującym, niepowtarzalnym i niestety jakże krótkim czasie, młoda dusza doświadcza ogromnej liczby najrozmaitszych przeżyć i emocji, których nie doznała w dzieciństwie, a które uderzają w nią teraz z wielką siłą, kształtując osobowość młodego mężczyzny i młodej kobiety, właściwie na cały czas ich późniejszej wędrówki. Niebagatelna jest też ilość owych przeżyć, bodźców i sygnałów, oraz ich różnorodność. To właśnie w młodości ludzie często doświadczają pierwszych (a nierzadko najsilniejszych) miłości, oraz budują wspaniałe przyjaźnie i więzi z kolegami, przyjaciółmi, towarzyszami – bardzo często najlepsze, bo najtrwalsze i najprostsze ( i właśnie dzięki temu tak wytrzymałe). Jest to też niebywale ważny okres wybierania swej dalszej drogi życiowej, podejmowania pierwszych poważnych decyzji (często decydujące o całym późniejszym życiu), jak na przykład kierunek studiów i wartościowe spędzanie wolnego czasu, oraz selekcja przyjaciół i towarzyszy. Kolejnym wielkim znaczeniem czasu młodości i dorastania, są próby odkrywania i definiowania własnego ja: mych zainteresowań, snucia planów na późniejsze życie, oraz określanie swej ideologii i zasad moralnych, połączonych często z tworzeniem własnego unikalnego systemu wartości. Nie należy bagatelizować też wagi odkrywania i ustalania swych wzorców moralnych i autorytetów, które powinien posiadać każdy człowiek. Poza takimi pozytywami, jak miłość, przyjaźń, młodzieńcza beztroska, zdobywanie i rozwijanie swych umiejętności, oraz coraz większą samodzielność w życiu i przy podejmowaniu decyzji, młodego człowieka często doświadczają przeżycia smutne i trudne, a niekiedy też tragiczne. Są to przykre konsekwencje odkrywania swej dorosłej osobowości, zawód rzeczywistością „dorosłego” świata, niepowodzenia uczuciowe i integracyjne w wielu grupach, oraz rozmaite problemy związane z edukacją, zawodem i karierą. Często to właśnie poszukiwanie: wartości, drogowskazów i autorytetów jest dla młodego człowieka najważniejsze i najtrudniejsze, a im bardziej skomplikowane sytuacje i nieszczęścia dotykają młodych ludzi, tym bardziej oni potrzebują silnego wzorca i drogowskazu. We współczesnej literaturze, do której mam zamiar się dzisiaj odwołać, temat poszukiwania odpowiedzi na rozterki moralne, odkrywanie właściwej rogi życia, pytania o słuszność podjętych działań i o sens wielu uznanych powszechnie wartości, oraz kwestia posiadania właściwych - dobrych autorytetów jest stale obecny, a wręcz cieszy się bardzo dużą popularnością. Powstało przecież (i nadal powstaje) wiele tysięcy najrozmaitszych powieści, filmów i seriali młodzieżowych i obyczajowych, bazujących niemal wyłącznie na tych tematach. Czy jednak na pewno współczesny świat pozostawia młodzieży taką możliwość? Czy w naszym świecie – miejscu wiecznego pędu, wyścigu szczurów i deptania ludzkich potrzeb duchowych i moralnych, świecie w którym wszyscy mówią ci jak masz żyć, a indywidualność to cecha coraz rzadsza, czy w takim miejscu jak nasz świat jest jeszcze miejsce na poszukiwanie siebie, wytypowania własnej i tylko własnej drogi życiowej, wybieranej i kontynuowanej w poszanowaniu własnej godności i w zgodzie z naszym kodeksem moralnym? Czy w świecie nieustannie i lawinowo zalewanym morzem fałszywych proroków i kłamliwych, płaskich „autorytetów” tworzonych w fabrykach tylko dla reklamy przez sprawujące nad nami coraz poważniejszą kontrolę media rozrywkowe i korporacje, czy w takim świecie można doszukiwać się i to z pozytywnym skutkiem - prawdziwych i wspaniałych autorytetów? Jestem przekonany, że tak. W niniejszej rozprawce podam przykłady i argumenty przemawiające za stanowiskiem, jakie obrałem we wspomnianym sporze. Pierwszym utworem, do jakiego mam zamiar odwołać się w rozprawce, a której z pewnością nie mogło zabraknąć, jest „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” autorstwa amerykańskiej pisarki N. H. Kleinbaum - książki stworzonej na podstawie scenariusza genialnego filmu pod tym samym tytułem. Powieść opowiada o grupie chłopców, którzy poznają się i następnie zaprzyjaźniają w realiach nauki w elitarnej, amerykańskiej szkole – Akademii Weltona. I choć szkoła ta jest niewątpliwie najlepszą szkołą gimnazjalną w kraju, brakuje jej kilku ogromnie ważnych cech, przesądzającej o jej wizerunku u czytelników, a mianowicie brak zrozumienia dla chęci rozwijania swych talentów i zainteresowań, patrzenie niechętnym okiem na umiejętność samodzielnego myślenia i pracę nad swoją osobowością, na ogólną niechęć dyrekcji i nauczycieli na właśnie samodzielnie podejmowane przez uczniów działania, mające na celu osobisty rozwój jednostki/ucznia. Czytając, można by odnieść (całkiem zresztą słuszne) wrażenie, że szacowny gmach akademii jest niczym więcej, niż prymitywną fabryką produkującą na zamówienie dla „troskliwych i chcących dobrze tatusiów” armię wymarzonych specjalistów i ludzi pracy. Co prawda wykwalifikowaną w swym zawodzie, ale pozbawioną duszy, a za to napełnionych po brzegi żalem i frustracją, która przerodzi się następnie w cynizm i egoizm, dzięki któremu zapewnią oni swym dzieciom taki sam los. Zapewne tak stało by się również w przypadku naszych bohaterów: Neila, Todda, Knoxa, Charlesa, Richarda i Stevna, gdyby nie jeden naprawdę MĄDRY nauczyciel – Pan Keating. On to ukazuje swym uczniom piękno literatury, a zwłaszcza poezji, która oczaruje serca i dusze młodych uczniów na zawsze zmieniając ich życie. Po reaktywowaniu i wstąpieniu do tytułowego stowarzyszenia – grupy ludzi podejmujących się wyzwania prowadzenia życia w duchu poezji, w zgodzie z ideą „Carpe Diem” co znaczy „Chwytaj Dzień”, chłopcy stają się chlubnym wyjątkiem w ponurej historii swej szkoły – zaczynają prawdziwie się rozwijać i odkrywać swe ukryte pragnienia i talenty. Punktem kulminacyjnym powieści, jest występ jednego z uczniów – Neila, w sztuce Szekspira. Robi to pomimo wyraźnego sprzeciwu ojca, a należy dodać, że wcześniej dla chłopca sprzeciwienie się woli rodzica było czymś niewyobrażalnym. Prowadzi to jednak do tragedii, gdy ojciec Neila dowiaduje się, że ten wbrew jego poleceniu wziął udział w „niepotrzebnym i głupim przedstawieniu” w gniewie postanawia wypisać syna z akademii i przenieść go do szkoły wojskowej. Neil wiedząc, że to byłby właściwie koniec jego marzeń o teatrze i poezji decyduje się na krok ostateczny – jak prawdziwy członek Stowarzyszenia Umarłych Poetów jest wierny do końca przyrzeczeniu życia zawsze jako wolny i niestłamszony niczym, wierny zasadzie Carpe Diem człowiek... młody, wrażliwy i utalentowany Neil Perry odbiera sobie życie. Ta książka uczy nas jak ważny w życiu każdego młodego jest osobisty rozwój i wierność ponadczasowym ideałom. Ideałom życia w wolności i suwerenności, życia niepodporządkowanego zaborcom duszy, serca i rozumu, ale starającym się żyć za wszelką cenę w zgodzie z własnym sumieniem i głosem swej osobowości i mentalności, tak by stojąc u kresu żywota można było z czystym sumieniem rzec: nie żałuję swojego życia. A co powiedzą nad grobem ludzie pozbawieni własnych wartości? Kolejnym utworem, którym posłużę się w swojej rozprawce, jest książka, którą obowiązkowo powinien znać każdy Polak, a mianowicie: „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Twórczość tego autora jest bardzo ważna dla kolejnych pokoleń młodych polaków, gdyż A. Kamiński w swych dziełach skupia się właśnie na młodzieży. W dorobku owego pisarza, oprócz takich arcydzieł, jakimi są jego powieści dokumentujące działania młodych harcerzy w czasie Drugiej Wojny Światowej („Kamienie na szaniec”, „Zośka i Parasol”) jest duża ilość utworów biograficznych i książek opowiadających o życiu harcerskim. Nie należy kwestionować przecież wagi przynależności do harcerstwa Rudego, Alka i Zośki, czyli Janka Bytnara, Macieja Dawidowskiego i Tadeusza Zawadzkiego – głównych bohaterów „Kamieni...”. Bohaterowie – mało kto tak zasługuje na to miano tak jak oni! Poznajemy ich w przedziale wiekowym 18/19 lat (początek wojny) – 22/23 lata (rok 1943 - śmierć). Beztroskie lata nauki, zawierania przyjaźni i przeżywania pierwszych poważnych miłości, zostały nagle przerwane przez straszliwe widmo wojny, niszczące i przekreślające wszystkie plany młodych Polaków. Zanim jednak napiszę o działaniach, jakie ci niezwykli młodzieńcy podjęli, dwa słowa o ich dzieciństwie i życiu rodzinnym. Alek i Rudy pochodzili z podobnych domów. To znaczy, że mimo różnic w zawodach i pasjach obu rodzin (Rudy pochodził z domu nauczycieli – inteligentów, a ojciec Alka był kierownikiem fabryki), oboje wychowani zostali w duchu miłości, solidarności i uległości, a przede wszystkim – w poczuciu gorącej miłości do ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu, objawiającego się szczerą chęcią chłopców do naprawy sytuacji polskiej po odzyskaniu niepodległości. W obu domach panował dostatek i chłopcy mogli rozwijać się w tych kierunkach, w których czuli się najlepiej. Oboje byli bardzo uzdolnieni, z tym, że Rudy utalentowany był w kierunku przedmiotów ścisłych, technicznych i plastycznych, a Alek wiódł prym we wszelkich próbach sportowo siłowych (jednak w niektórych ustępował Zośce) i humanistycznych. Obu charakteryzowały jednak wielkie osobowości nad którymi dodatkowo jeszcze cały czas pracowali i które kształtowali poprzez liczne wyzwania i próby. Byli też (właściwie wszyscy trzej) podobni do siebie z charakteru – gromadzili wokół siebie ludzi o podobnych zainteresowaniach i przewodzili im. Tadeusz Zawadzki, był natomiast cichym spokojnym chłopcem, wywodzącym się podobnie jak Rudy, z domu inteligenckiego. Już w bardzo młodym wieku objawiły się w nim: wielki i mocny charakter, oraz duże i naturalne zdolności przywódcze, dzięki którym został później w czasie wojny wybrany na dowódcę grup dywersyjnych w okupowanej Warszawie. Tak samo jak Rudy i Alek, pracował nad swoim charakterem i rozwijał się w tych kierunkach, które sprawiały mu najwięcej radości. Gdy nadeszła wojna, pierwszym co zrobili młodzi przyjaciele, było udanie się wraz z harcerzami się na wschód, gdzie mieli dołączyć do wojska, jednak na wskutek agresji radzieckiej na Polskę, zmuszeni byli wracać przez zrujnowany niespodziewaną klęską kraj, gdzie napatrzyli się na zniszczenia i cierpienie niewinnych. Te przeżycia wstrząsnęły nimi tak mocno, że po powrocie do stolicy od razu zabrali się za pracę na rzecz zajętej przez nazistów Warszawy. Początkowo były to prace remontowe po bombardowaniach, następnie pomoc przy drukowaniu i roznoszeniu ulotek propagandowych, potem już wielka akcja małego sabotażu, która była jednak wstępem do Dywersji – zbrojnym wystąpieniom przeciwko Hitlerowcom, wystąpieniom, przez które wszyscy trzej stracili życie. Najpierw Rudy – aresztowany przez GESTAPO i katowany na posterunku niemieckich służb, nigdy nie ujawnił nawet małego szczegółu swym oprawcom. Przyjaciele nie zapomnieli jednak o nim i zorganizowali akcję odbicia Rudego – słynną akcję pod Arsenałem, w wyniku której, wskutek poniesionych ran zmarł także Alek. Przyjaciele odeszli tego samego dnia. Zośka żył jeszcze pół roku, w czasie których dowodził różnymi akcjami dywersyjnymi. Zginął w czasie ataku na niemiecką stację graniczną w Sieczychach. Postacie przyjaciół i bohaterów: Janka, Macieja i Tadeusza są wzorem dla współczesnej młodzieży, ponieważ potrafili oni podejmować słuszne decyzje i bronić ich, oraz dlatego, że byli wierni ideałom, które całym swym życiem pięknie prezentowali i ponieważ potrafili pięknie umierać, ale przede wszystkim pięknie żyć. Dlatego właśnie dla całego narodu za który zginęli, są autorytetami i prawdziwymi drogowskazami na całe teraźniejsze i późniejsze życie. Kolejnym, a zarazem ostatnim utworem, którego analizę wykorzystam przy temacie mojej rozprawki, jest powieść obyczajowa dla młodzieży wydana zaledwie przed rokiem, a mianowicie „Bransoletka” napisana przez polską autorkę - Ewę Nowak. Niektórzy po zapoznaniu się z podaną książką mogą przeżyć zawód – w powieści brak decyzji i wydarzeń tak tragicznych, jak w „Kamieniach na szaniec”, czy w „Stowarzyszeniu Umarłych Poetów”, nie ma też tam postaci wybitnych. Pani Nowak w swej książce postawiła na jak najbardziej zwyczajnych bohaterów i na bardzo częste (i przez to tak bliskie wielu nastolatkom) problemy, które ich dotykają. Ponadto powieść broni się tym, że jest pisana z pierwszej osoby, co daje możliwość dogłębnego zapoznania się z problemami głównej bohaterki – narratora. Główną postacią książki jest Weronika – najzupełniej pospolita uczennica trzeciej klasy gimnazjum z typowymi problemami dorastającej młodzieży (ignorująca cię matka, czepialski ojciec, chamski brat, obrzydliwy pies, denerwująca najlepsza przyjaciółka, poczucie bycia nieważną i ignorowaną przez całe społeczeństwo, wreszcie, nieszczęśliwe zakochanie i w konsekwencji złamane serce) młodzieży. Wszystko w dotychczasowym życiu Weroniki zmienia się jednak, gdy zapisuje się ona (zresztą niechcący) na zimowe kolonie teatralne. Wydarzenia i emocje, jakich tam doświadczy, wraz z pomocą nowych, niezwykłych koleżanek i kolegów, oraz radom udzielanym przez tajemniczą instruktorkę kolonii – Panią Salomeę, na stałe zmieniają sposób patrzenia na świat przez dziewczynę. Ważnym wątkiem u utworze, są perypetie miłosne dziewczyny. Na początku poznaje ideał – Łukasza, którego jednak jedynym powodem zbliżenia się do koleżanki, było przysłowiowe „wykorzystanie” jej do własnych celów. Następnym delikwentem, tym razem poznanym na koloniach, był Olek – kuzyn Łukasza, który zachęcony mylnie odbieranymi od Weroniki sygnałami zaczął się do niej zalecać, jednak został odtrącony przez dziewczynę. Ostatnim ważnym dla tego wątku chłopcem jest Karol – niepełnosprawny, nieśmiały dziewiętnastolatek, który początkowo budzi w Weronice niechęć, a po odkryciu jego „sekretu” fascynację, która następnie przeradza się w miłość. Powieść uczy nas, że młodzież potrzebuje pomocy w swych problemach, co może osiągnąć dzięki pomocy odpowiednich wzorców, rówieśników, oraz dzięki pasji – w tym przypadku jest nim teatr. Osiąga spokój i radość życia, mimo wszystkich współczesnych trosk i niepokojów, które wcale nie zniknęły. Po prostu trzeba nauczyć się odpowiednio sobie z nimi radzić. Pytanie postawione we wstępie do rozprawki brzmiało „czy młodość to czas poszukiwania wzorów, wartości i drogowskazów”? Patrząc przez pryzmat omówionych wyżej dzieł – trudno się z tym nie zgodzić. „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” ukazuje przecież (przynajmniej początkowo) zupełnie zwyczajną młodzież, rozwijającą się w złych i narzuconych warunkach, która dzięki zbawiennym wpływom nauczyciela języka angielskiego i poezji, w którą wprowadza swych uczniów. W „Bransoletce” bohaterami też są pospolici (czy aby na pewno?) gimnazjaliści, przedstawieni na dodatek w bardzo zwyczajnych sytuacjach. Dzięki pasji i mądrościom przekazanym przez nowe koleżanki i nauczycielkę, oraz dzięki miłości, główna postać niczym Ebenezer Scrooge z „Opowieści Wigilijnej” Charlesa Dickensa, weryfikuje i zmienia całe swoje dotychczasowe postępowanie. Z „Kamieniami na szaniec” nie jest już tak łatwo. Bohaterowie tego arcydzieła polskiej literatury czasów Wielkiej Wojny żyli przecież naprawdę i z pewnością nie można o nich powiedzieć - „zwyczajna młodzież”, bo byli wręcz ogromnie, niesamowicie niezwykli. Czasy w których działali, także były wyjątkowe przez swoją tragiczność. Uważam, że bohaterowie dzieła A. Kamińskiego, przez swoje autentycznie bohaterskie czyny są najdoskonalszym wzorem do naśladowania dla każdego młodego Polaka. To w jaki sposób żyli i umierali nie nadaje się do streszczenia w jednej rozprawce. To trzeba przeczytać i wprowadzić w czyn. Tak. Młodość to zawsze i dla każdego, czas poszukiwania dobrej drogi życia. Stosując się do zasad postaci z omówionych książek, na pewno przeżyje się je tak jak należy.
kamienie na szaniec miłość do ojczyzny rozprawka